czwartek, 27 listopada 2014

Mozaika raz jeszcze.

Kiedyś już robiłam z dziećmi mozaikę. Powróciłam do niej, gdyż za każdym razem wychodzi coś innego, a zarazem zaskakującego. Nie narzucam kształtów, raczej podpowiadam, które są łatwiejsze, które trudniejsze...Trzeba też im powiedzieć, by obok siebie były pola w kontrastowych barwach. A potem i tak moi mali twórcy zawsze mnie zaskakują swoimi pomysłami. Oto kilka nietypowych mozajek z wczorajszych zajęć.
































wtorek, 18 listopada 2014

Deszczowe parasolki.

Podaję propozycję prostej pracy do wykonania nawet z 6-latkami. Parasolki wykonujemy z 2 lub więcej złożonych na połowy kolorowych kółek. Deszczowe kropelki stemplujemy kawałkiem gąbki wyciętej w kształcie kropli. I to wszystko...niektóre dzieciaki robiły krople deszczu nawet palcami. Z tym, że u tych dzieci konieczne było porządne mycie rąk:)






















czwartek, 13 listopada 2014

Rybka z płyty CD

Zrealizowałam już kilka pomysłów na prace z płyty CD, więc na ostatnich zajęciach poprosiłam dzieci o przyniesienie takiej niepotrzebnej płyty. Tym razem uczestnikami kółka są sześcio i siedmiolatki i widzę już, że zwłaszcza te młodsze chcą wymyślać swoje formy i kształty. Unikam więc w pracy z nimi szablonów. Rybka więc była za każdym razem inna, ale przecież to nie jest złe, a wręcz przeciwnie...nieprawdaż?






















piątek, 7 listopada 2014

Niezastąpiona, polna róża.

Listopad jeśli jest tak ładny jak tegoroczny, może być poświęcony na zbiór owoców polnej dzikiej róży. A to niezwykła skarbnica witaminy C i to w naturalnej postaci. Ja przy okazji wypoczywam na łonie natury, zrywając różę, niestety trzeba się do tego zrywania przygotować...włożyć jakąś grubszą kurtkę i rękawiczki, gdyż róża jak to róża nie jest pozbawiona cierni. Jednakże zrywając te skarby natury można podumać, pooddychać świeżym powietrzem, oderwać myśli od szarej codzienności...i to też się liczy.














Wszystko takie szare...a róża taka optymistyczna...










 Wolę nawet obrywać małe krzaczki, gdyż nie są tak "czepliwe".