czwartek, 13 października 2016

To jeszcze nie koniec...

Coś nas jednak zaskoczyło w kwestii grzybów. Po kilku nieciekawych dniach udało nam się jeszcze dwukrotnie wybrać do lasu...właściwie bez nadziei na zbiory. Jednakże jak ja często powtarzam życie jest nieprzewidywalne. Za każdym razem nazbieraliśmy trochę grzybów, może nie w wielkiej ilości, ale za to różnorodnych. A oto fotki tych październikowych okazów:

Poczciwe i niezawodne kurki.









Aromatyczne podgrzybki.









Rzadko jednak u nas spotykana gąska zielona.









Rosnące raczej grupowo maślaki pstre zwane hubonkami.








Maślaki modrzewiowe - odmiana żółta.









Maślak modrzewiowy tym razem odmiana pomarańczowa.








Nieco "zmęczona" deszczami czubajka kania.









I na koniec maślak zwyczajny.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz