czwartek, 26 grudnia 2013

Koniec grudnia...a zimy brak...

Jak jest za oknem...każdy widzi. Ja w każdym razie nie martwię się z tego powodu. Jest jesienno-wiosennie, a te pory roku o wiele bardziej lubię niż zimę. Chociaż na pewno nie w mieście, tylko po za nim można odnaleźć ślady "przyczajonej" zimy. Na pewno nam jeszcze pokaże, co potrafi.

Takie czyste niebo w grudniu to rzadkość.









Trujące jagody wawrzynka wilcze łyko, ale jakie dekoracyjne...








Dzika róża, jak jesienią, dobrze się trzyma.









Trochę zimy też można znaleźć.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz