piątek, 13 grudnia 2013

Trochę małego rękodzieła...

Ostatnio trochę "bawiłam się" w robienie biżuterii według własnego pomysłu. Od razu powiem, że nie mam w tym doświadczenia. Raczej potrzebę zmian. Mam na przykład koraliki, które mi się znudziły, albo coś mi w nich nie pasuje...Próbuję wtedy "poskładać" je na nowo. Na pewno plusem tej zabawy jest to, że nikt nie będzie miał takich samych, no i jeszcze jest satysfakcja twórcy.

Koraliki zrobione z bransoletki, której od lat nie nosiłam i pojedynczych paciorków...takich trochę "dziecinnych". Mam chyba jeszcze coś z dziecka, bo lubię te korale.







Inaczej skomponowałam koraliki i wyszło mi coś takiego...ciekawe czy polubię tę ozdóbkę?








Kamyczki połączone z malutkimi koraliczkami, wszystko na druciku.








A to moje ostatnie "dzieło", potrzebowałam czegoś w kolorze fiołkowym.








Te korale były w nieciekawym dla mnie beżowym kolorze...czy zmiana koloru tu pomogła?







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz