środa, 27 sierpnia 2014

Trochę kontrastów z naszej stolicy.

W Warszawie nie byłam już kilka dobrych lat. I co zauważyłam podczas wczorajszej wycieczki...Otóż przede wszystkim widzę budynki  jak gdyby  z innych epok stojące obok siebie. Trochę dziwnie to wygląda. Po drugie Warszawę można by nazwać wielkim placem budowy. To rozkopana ulica, to zmienione trasy autobusów, a to zamknięte linie tramwajowe. Głównie dlatego, że zaczęli budować drugą nitkę metra (tak usłyszałam od rodowitej Warszawianki z komentarzem "no wreszcie..."). A jeśli chodzi o pozytywy to na pewno dworzec centralny, bardzo ładny i przestronny. Dużo galerii, jak to w wielkim mieście. Ludzie - raczej przyjaźni...No i  "co stolica, to stolica" , ma ona swój specyficzny urok :)

Jedna z dwóch bliźniaczych fontann w przed Pałacem Kultury i Nauki.








Chyba najwyższe budynki Warszawy bardzo blisko Dworca Centralnego.


















Przydałoby się jakieś odrestaurowanie temu obiektowi.
















A tu przyglądam się wyjątkowo dorodnemu platanowi, rzadko występuje to drzewo w naszej okolicy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz